Dlaczego Familia?
Dlaczego warto być w Familii? Poznaj wypowiedzi członków naszego Stowarzyszenia 🙂

andrzej
Pewnego razu poznałem osobę, która związana była z Familią. Osoba ta zachęciła mnie do przyjścia na pierwsze spotkanie Stowarzyszenia i miałem cichą nadzieję, że zostanę zaakceptowany przez grupę, w której pozostałem do dzisiaj. Bycie w grupie osób niepełnosprawnych i ich opiekunów stało się dla mnie sensem życia, ponieważ przez długi czas po wypadku czułem się osamotniony, a w Familii poznałem wielu interesujących, ciekawych ludzi. Przed wypadkiem, na skutek którego utraciłem wzrok, miałem wielu przyjaciół. Przyjaciele ci odsunęli się ode mnie, ponieważ przeraziło ich moje kalectwo. Osobie nowopoznanej powiedziałbym, że często spotykamy się w grupie, organizowane są wycieczki, wspólne wigilie, coroczne obozy, na których zawsze jest wesoło, serdecznie i przyjaźnie. Przybyła osoba niepełnosprawna nie czułaby się samotnie, a nowy opiekun może odnalazłby swoje miejsce w życiu, udzielając pomocy bliźnim.
marta
Familię znalazłam, można powiedzieć, przypadkowo. Kiedy podjęłam decyzję, że fajnie byłoby dać trochę swojego czasu innym - natrafiłam na ogłoszenie w internecie. Adres kontaktowy był w pobliżu mojego miejsca zamieszkania, więc pomyślałam - będzie blisko 😊 Spotkałam się z Panią Prezes i tak oto wyjechałam na swój pierwszy obóz jako wolontariusz. Trochę się obawiałam - jak ja nieśmiała, nieznająca wtedy nikogo z grupy, osoba się tam odnajdę. I stało się, że obcy ludzie w przeciągu kilku dni stali się mi bliscy jak rodzina. I tak jest do dnia dzisiejszego. Nazwa „Familia” to nie przypadek - to jest rzeczywistość.

ewa
…dlaczego Familia? Bo spotkałam tu ludzi w większości kierujących się w życiu podobnymi wartościami uniwersalnymi, patrzących „w tę samą stronę”. Powiększyłam swoje grono znajomych; tych realnych, nie wirtualnych i mogę na nich liczyć. W grupie jest czas na gesty życzliwości, uśmiech, czułość i wsparcie, a tego wszyscy potrzebujemy. Dając – otrzymujemy. Będąc z mniej sprawnymi mam okazję choć trochę zbliżyć się do ich świata, podzielić się swoją energią, pogodą ducha i optymizmem. Wiele dobra w życiu otrzymałam i jest czas, by dać coś z siebie. Widząc radosne twarze naszych podopiecznych jestem przekonana, że Familia to miejsce, gdzie dzieląc dobro - pomnaża się je

artur
Moja przygoda z Familią zaczęła się w 2009 roku. Generalnie była to próba wyjścia z domu, wyjścia do ludzi, jakiegoś otwarcia się, walki z samotnością i swego rodzaju beznadzieją. Moim zdaniem Familia to grupa zwyczajnych ludzi, którzy nie zbawiają świata, ale starają się zrobić coś dobrego we własnym zakresie, w ramach tak zwanego społeczeństwa obywatelskiego. Innymi słowy: nikt nie jest matką Teresą, ale robi co może. Kolorowy zbiór różnego rodzaju osobowości, zarówno opiekunów i podopiecznych i na odwrót. I każdy coś z siebie daje, zarówno w jedną jak i w drugą stronę - przynajmniej tak ja to widzę 😁😁😁

olga
Jestem w Familii, ponieważ uwielbiam być w gronie Familiantów, są oni dla mnie bardzo ważni. Grupa jest dla mnie Rodziną. Od 27 lat pomagam niepełnosprawnym i nie wyobrażam sobie, abym miała tego nie robić. Dużo daję od siebie, a czuję, że to ja jestem obdarowana. Dzień, w którym wkroczyłam do „Familii” jest zdecydowanie jednym z najwspanialszych w moim życiu. Jestem związana uczuciowo i emocjonalnie z większością naszych niepełnosprawnych Podopiecznych; także z opiekunami łączą mnie wyjątkowe relacje. Cieszy mnie gdy widzę, jak między członkami grupy zawiązują się więzi emocjonalne. Bardzo doceniam, ale też wzrusza mnie to, że nasi wolontariusze zapominając o swoich problemach, angażują się w opiekę nad niesprawnymi, stają się dla nich przyjaciółmi, troszczą się o nich i dają im wsparcie. W naszej grupie można znaleźć bliskie osoby i nie mam na myśli tylko osób w pełni sprawnych. Można nauczyć się myśleć i dbać o innych, a zdecydowanie mniej myśleć wyłącznie o sobie.

antek
Familia ma nazwę, która zobowiązuje – każdy jest tu zaproszony do bycia częścią… wielkiej rodziny! Być może brzmi to niezwykle życzeniowo, ale tak jest naprawdę. Gdy widzi się radość na twarzach podopiecznych i ich opiekunów, nie sposób nie odnieść wrażenia, że każdy jest tu potrzebny i ważny. I co ciekawe – tu nie tylko wolontariusze ofiarują coś tym, którymi się opiekują – w zamian dostają od nich więcej, niż mogliby przypuszczać 🙂

iwonka
Jestem osobą niepełnosprawną, która nie ma możliwości poruszania się o własnych siłach. Z tego powodu często doświadczam uczucia pustki i samotności. Uczęszczam na spotkania Familii i jeżdżę na obozy wakacyjne, gdyż znajduję tam osoby, które wysłuchają mnie i zrozumieją, są blisko. Specyficzny klimat jaki panuje w grupie przywraca nadzieję. Pozwala nie upadać na duchu, nie zamykać się w sobie, otworzyć się na drugiego człowieka, porozmawiać o swoim codziennym życiu. Zachęciłabym osoby, które czują się opuszczone, zamknięte w swojej niepełnosprawności, aby przyszły na spotkania Familii. By wyszły naprzeciw osób borykających się z podobnymi trudnościami, zjednoczyły w społeczności ludzi, którzy chcą im pomóc fizycznie, psychicznie, duchowo, wspierać w problemach, ludzi, którzy jednocześnie pragną nauczyć się pojęcia niepełnosprawności i wszystkich trudności z nią związanych.

monika
Stowarzyszenie Familia jest dla mnie miejscem, gdzie jest się akceptowanym takim jakim się jest; które sprawia, że chcę być najlepszą wersją siebie. W świecie, który promuje bycie perfekcyjnym, w którym szczęście opiera się na idealnym życiu kreowanym przez media i portale społecznościowe, nie widzę często dla siebie miejsca. Mam wrażenie, że nie pasuję i nie mam nic istotnego do zaoferowania. W Familii nie muszę próbować na siłę dopasować się, czy spełniać czyichś wygórowanych oczekiwań. Zawsze doceniane jest tyle ile mogę i chcę dać. Widzę radość i wdzięczność za czas, który daję. Za zwykłą pomoc w poruszaniu się, za podanie posiłku, wysłuchanie problemów, przytulenie czy doprowadzenie kogoś do śmiechu. Jestem wdzięczna za bycie w grupie, gdzie każdy stara się okazać wsparcie i podzielić tym, co ma w sobie najlepsze.

rafał
Jestem w Familii, ponieważ zaproponowała mi to Iwona i bardzo mi się spodobało. Najlepsza jest opieka, są najfajniejsi ludzie. Będąc w grupie jestem bardzo radosny. Najbardziej mi się podobają wyjazdy na obozy i imprezy na obozie. W grupie jest bardzo wesoło. Familia jest nieduża i dzięki temu panuje tu bardzo miła, rodzinna atmosfera.

małgorzata
Do Familii trafiłam zupełnie przez przypadek, ale był to zdecydowanie jeden z najwspanialszych przypadków w moim życiu! 😊 Już 14 lat wolontariatu i 10 obozów wakacyjnych za mną (może 9?), a w planach mam zestarzeć się z Familią 😊 Familia to przede wszystkim przekochani, cudowni ludzie, podopieczni i wolontariusze. I jak to w życiu, każdy z nas ma swoje wady, ale mieszanka 4 składników: niesamowitej akceptacji, życzliwości, wdzięczności i wsparcia, które obserwuję, i których sama doświadczam w Familii od lat, sprawia, że jesteśmy jak prawdziwa rodzina. I to jeszcze rodzina, którą nie tylko kochasz, ale też po prostu lubisz 😊 To dzieło ma naprawdę wielki sens!

gosia
Bycie w Familii na pewno daje mi pomoc, ludzie mnie bardzo wspierają i dlatego czuję się jak w rodzinie. Obozy, spotkania - to czas wysłuchania i dużo miłości. W Familii odpoczywam od domowej codzienności. Otrzymuję wsparcie w chodzeniu, które jest dla mnie rehabilitacją. Opiekun jest dla mnie motywacją, zabiera mnie na spacery, do kościoła. Familia mnie wycisza, mam bezpieczną stabilizację. Z niektórymi mam „siostrzańskie” relacje.

hubert
Dlaczego Familia? Na początku 2020 roku, gdy dołączałem do Familii byłem pełen chęci i energii, ale w równym stopniu także obaw. Mnóstwo znaków zapytania kłębiło się w moje głowie. Jak mogę pomóc? Czy się do tego nadaję? Czy sobie poradzę? Czy jestem na tyle dojrzały, aby właściwie zinterpretować swoją rolę? Wszystkie te pytania i obawy jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki rozpłynęły się już po pierwszych spotkaniach. Dzięki atmosferze, jaka panowała wewnątrz grupy, bardzo szybko mogłem się zaaklimatyzować. Otrzymałem także wspaniały i jakże oryginalny pseudonim, który mimo dezaktualizacji towarzyszy mi do dziś czyli "Nowy". Dzięki Familii poznałem wiele wspaniałych osób, których teraz z dumą mogę nazwać przyjaciółmi. Mam na myśli tutaj zarówno podopiecznych, jak i wolontariuszy. Każda z osób okazała mi mnóstwo serca; za to bardzo dziękuję i będę wdzięczny jeszcze długo. Przez te 3 lata mogłem doświadczyć niesamowitej siły, jaka drzemie w każdym z nas, a emanuje gdy możemy otaczać się dobrymi ludźmi. Spotkania familijne zawsze są pełne uśmiechów i radości, a w cięższych chwilach się wspieramy. Sam doświadczyłem tego za każdym razem, gdy potrzebowałem pomocnej dłoni. Każdy z wolontariuszy poświęca swój czas i siły, których nieraz może brakować, bo życie codzienne nakłada na nas mnóstwo obowiązków i zobowiązań. Jednak wystarczy choć chwila rozmowy w naszym familijnym gronie, a w sercu ciepłej i na duszy lżej. Daję od siebie ile mogę, a nie zawsze mogę tyle ile bym chciał. Jednak za każdym razem otrzymuję więcej niż mógłbym przypuszczać. To było dla mnie niesamowite zaskoczenie. Wśród Familiantów nie musisz udawać, nie musisz spełniać niczyich oczekiwań. Jesteś po prostu sobą. I właśnie takiego jakim jesteś Cię akceptują i lubią. Familia to rodzina, którą sam wybierasz. I nigdy nie jesteś obcy.

ania
W Familii jestem już prawie 5 lat. Trafiłam do niej przez przypadek - odwiedziłam jedno ze spotkań jako gość i dołączyłam na stałe. Dzięki działalności w Stowarzyszeniu uczę się doceniać drobne przyjemności dnia codziennego, uczę się patrzeć na świat nie tylko po swojemu. Najbardziej podobają mi się spacery z podopiecznymi na obozach, oglądanie ich radości z tego, że jesteśmy z nimi.

marysia
W Familii jestem, ponieważ jest to Stowarzyszenie osób o charakterze integracyjnym i wszyscy jej członkowie są równi, nie ma lepszych lub gorszych. Mamy ciekawe spotkania w grupie. Podejmujemy wszyscy wspólnie wiele decyzji ważnych dla naszego Stowarzyszenia takich, jak np. wyjazd na obóz lub na wycieczkę. Jak wyjeżdżamy na obóz, to każdy z potrzebujących opieki ma ją zapewnioną i to na całe 24 godziny na dobę. Osoba opiekująca się jest zawsze sprawdzana wcześniej czy podoła swoim obowiązkom. Mamy w grupie kilku opiekunów, należących do Stowarzyszenia od (momentu) samego jego powstania, którzy pomimo trudności są z nami i są nam bardzo oddani. Wielu byłych członków Familii mimo, że pozakładali już swoje rodziny, nie zapominają o nas i przychodzą do nas na spotkania, nawet ze swoimi dziećmi; to już przecież tyle lat. Zachęcam więc serdecznie zarówno osoby z dolegliwościami ruchowymi, a także życzliwych chętnych do pomocy do naszego Stowarzyszenia. Zapewniamy o naszej wdzięczności, serdeczności i przyjaźni, a także dobrym słowie, o które nieraz jest tak trudno.

dawid
Jestem w Familii, ponieważ chcę pomagać osobom niepełnosprawnym i być z nimi, bo wiem dobrze, że oni bardzo potrzebują pomocy z mojej strony, a także mojej obecności wśród nich. Warto być we wspólnocie Familia, bo przebywanie z tymi ludźmi daje mi wiele pożytecznej nauki i radości. Tak wiele dobrego można uczynić niepełnosprawnym. Często myślę sobie, czy poradzę sobie z opiekowaniem się tymi osobami, co myślą o mnie pozostali członkowie grupy. Te oraz wiele innych pytań sobie zawsze stawiam. Jednak mając tylu kochanych ludzi w Familii, którzy też mnie pocieszają, gdy mi smutno i którzy cieszą się, że jestem z nimi, to moje wątpliwości i obawy odchodzą daleko. Chciałbym pozostać w Familii tak długo, jak to tylko możliwe.

magda
Może moje słowa zabrzmią dla niektórych zbyt patetycznie, ale uwierzcie, piszę to z głębi serca, bo moja obecność w Familii to dla mnie wielka sprawa. Odkąd zaczęłam angażować się w pomoc niepełnosprawnym, mocno poczułam jaki jest najważniejszy sens mojego życia. Zrozumiałam, że jestem szczęśliwa wtedy, gdy mogę dać coś z siebie innym. Czymś wspaniałym jest móc sprawić, by czyjeś życie stało się bardziej radosne, ciekawe i mniej samotne; by Ci, którzy na co dzień czują się niezauważeni i gorsi, mogli poczuć się kimś wartościowym i ważnym. Wspaniałe jest to, że każdy z nas ma w sobie taką moc; wystarczy niewiele: uśmiech, miłe słowo, trochę uwagi, czułości i wolnego czasu. Nie jest tak, że moja pomoc niepełnosprawnym jest jednostronna. My jesteśmy sobie wzajemnie potrzebni. Ci ludzie pomagają mi bardzo wyzwalać w sobie ciągłe pragnienie bycia dobrym, dawania siebie innym. Dzięki nim mogę stawać się lepszą osobą, mogę uczyć się prawdziwie kochać. Przy nich można nauczyć się wrażliwości, empatii, cierpliwości i wyrozumiałości. Dużą wartością jest też to, że niepełnosprawni, tak samo jak my – zdrowi, a może nawet bardziej, potrafią pomagać nam poprzez swoją wrażliwość i przyjaźń.

gocha
Od dłuższego czasu chciałam pomagać ludziom potrzebującym. Trafiłam na Familię i działam w niej już prawie 5 lat. Chcę swoim działaniem choć trochę poprawić jakość życia osobom niepełnosprawnym; dać im trochę radości i serdeczności; pomóc w życiu codziennym i spędzić wspólnie wolny czas.
Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych i Ich Przyjaciół Familia
KRS 0000146988
Nr konta BNP Paribas Bank Polska SA: 94 1600 1462 1880 4298 2000 0001
Adres: ul. Siewna 21d/17, 31-231 Kraków
E-mail: stowarzyszenie@familia.krakow.pl
Tel.: (12) 311-46-97
Adres strony: familia.krakow.pl
